Jak wygląda aktualnie „sytuacja wodna” w Polsce i województwie śląskim?

Jak wynika z ostatnich danych, w kwietniu 2020 r. nasz kraj na ponad 1/3 swojego obszaru zmagał się z suszą rolniczą - analiza zagrożenia suszą dokonana na potrzeby pierwszego w Polsce planu przeciwdziałania skutkom suszy (PPSS) pokazuje, że:

  • 38% łącznej powierzchni użytków rolnych, łąk pastwisk i terenów leśnych w Polsce jest ekstremalnie i bardzo zagrożonych występowaniem suszy rolniczej (gleba traci więcej wilgoci niż przyjmuje jej w postaci opadów, co zaburza wzrastanie roślin oraz wpływa negatywnie na plony);
  • 29,7% powierzchni obszarów dorzeczy Polski jest zagrożona występowaniem suszy hydrologicznej (o której świadczą niskie stany wód w rzekach i potokach);
  • 5,65% obszarów zagraża susza hydrogeologiczna (objawiająca się niskimi stanami wód podziemnych).

Zimą i wiosną tego roku suma opadów była mniejsza niż w tym samym okresie ubiegłego roku - w pasie Polski centralnej, od woj. lubuskiego, przez Wielkopolskę, Kujawy, województwo łódzkie, północne Mazowsze, Podlasie, zachodnie tereny województwa lubelskiego, sumy opadów za zimę 2019/2020 roku stanowiły jednie 40-60% normy wieloletniej.


PGW Wody Polskie aktualnie wskazuje, że retencja w Polsce utrzymuje się na poziomie 6,5% średniego odpływu rocznego, a jej poziom powinien być co najmniej dwa razy wyższy, aby zgromadzone zasoby wodne zaspokoiły wszystkie potrzeby ludzi, środowiska i gospodarki (jest to poziom możliwy do osiągnięcia przy uwzględnieniu warunków fizycznych i geograficznych naszego kraju).

Tegoroczna susza zapowiadana była jako jedna z najbardziej dotkliwych od kilkudziesięciu lat, na co wskazywał notowany na koniec marca br. alarmujący stan wody w rzekach – zgodnie z danymi Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej niedobory wskazywało aż 75 stacji wodowskazowych.

grafika - sytuacja wodna w Polsce i na Śląsku
 

Dane z początku 2020 roku wskazywały, iż poważny kryzys wodny dotknie wiosną i latem każdego województwa w Polsce, w tym także naszego regionu. Po majowych i czerwcowych deszczach warunki wilgotnościowe w województwie śląskim uległy poprawie, a deficyt wodny się zmniejszył. Mimo, że nasz region - z uwagi na uwarunkowania geograficzne i hydrogeologiczne - jest relatywnie mniej narażony na zagrożenia związane z suszą niż inne obszary Polski (np. woj. lubuskie czy łódzkie), to jednak ten problem wciąż nas dotyczy. Zagrożenie suszą jest aktualne zwłaszcza w północnej części woj. śląskiego, gdzie – zgodnie z danymi prezentowanymi na stronie Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej www.stopsuszy.imgw.pl – najczęściej odnotowuje się zjawisko suszy meteorologicznej oraz niskie wskaźniki wilgotności gleby. Występujące w ostatnich tygodniach w całej Polsce deszcze zwiększyły wilgotność górnych partii gleby, nie rozwiązały jednak w całości problemu suszy hydrologicznej, której występowanie spowodowane jest przede wszystkim brakiem zimowych opadów śniegu.

Pozostałe części naszego województwa również nie są wolne od zagrożeń związanych z wodą. Duży stopień uszczelnienia gruntów w silnie zurbanizowanej centralnej części województwa (konurbacja górnośląsko-zagłębiowska) znacząco ogranicza retencję wód opadowych, co przy deszczach nawalnych stanowi zagrożenie dla mieszkańców. Z kolei obszary podgórskie od lat regularnie zmagają się na przemian ze zjawiskiem powodzi i suszy, co jest pokłosiem prowadzenia wycinki obszarów leśnych czy nadmiernego i nieprawidłowego uregulowania górskich potoków.

aktualizacja informacji: 23 lipca 2020 r.

Jak dojechać